Salvador Sobral in Concert

miejsce: Synagoga pod Białym Bocianem, ul. Włodkowica 7
data:  26 marca 2020, godz. 18:00
czas: 1 godz. 30 min bez przerwy
bilety: 130 zł

występują: Salvador Sobral – śpiew, Júlio Resende – fortepian, André Rosinha – kontrabas, Bruno Pedroso – bębny

produkcja PPA: Natalia Szlachtowicz


Koncert promujący nową płytę artysty „Paris, Lisboa”.

Mawiają, że to życie, a nie copywriterzy zamknięci w czterech ścianach z laptopami i kawą, tworzą najlepsze scenariusze i hasła reklamowe. I mają rację.

Nikt nie pamięta zwycięzców festiwalu Eurowizji sprzed i po 2017 roku – wszyscy za to pamiętają długowłosego chłopca, który w Kijowie czystym i wysokim głosem zaśpiewał rzewną balladę ze smyczkami „Amar Pelos Dois”, niepodobną do czegokolwiek, co można było usłyszeć w ten upojny wieczór. Szok i niedowierzanie: w konkursie piosenki najwięcej ludzi zagłosowało na piosenkę. 376 punktów od telewidzów i 382 punktów jurorów. Eurowizyjny rekord wszechczasów.

Chwilę potem, zamiast triumfalnie wystrzelić ku gwiazdorstwu, sympatyczny Portugalczyk musiał pożegnać się z show-biznesem; sam pewnie myślał, że żegna się na zawsze – przeszczep serca (sic!) to nie jest zabieg, po którym prędko, jeśli w ogóle, wraca się do uprawiania wyczerpującego fizycznie i emocjonalnie zawodu.

Aniśmy się jednak obejrzeli, a Sobral nagrał nową płytę, złotą jeszcze przed premierą, objechał z koncertami pół Starego Kontynentu, a na koniec pojął za żonę piękną francuską aktorkę. I jeśli to za mało, żeby ku pokrzepieniu wszystkich serc nakręcić biografię artysty, to doprawdy, przemysł filmowy powinien przemyśleć sens swojego istnienia.

A muzyka? Rozkosznie wypełnia przestrzeń między epokami i konwencjami. Fado, jazz, blues, folk. Tu bolero, tam ballada. Zamknijmy oczy, uwierzmy w cuda i świętujmy, bo jest co.

Zobacz fanpage artysty na FB


Fot. Ana Paganini

Font Resize
Ustawienia kolorów