Koncert Specjalny: 3:10 do Yumy. Eastern.

    21 maja / sobota / 16:30, 20:00 / Teatr Polski

    czas: 1:10 bez przerwy
    OPRACOWANIE MUZYCZNE: PAWEŁ BETLEY ORAZ ZESPÓŁ KARBIDO

    SCENARIUSZ: PILGRIM/MAJEWSKI
    REŻYSERIA: AGNIESZKA KORYTKOWSKA-MAZUR (Teatr Dramatyczny im. Aleksandra Węgierki w Białymstoku)
    MUZYKA / KIER. MUZYCZNE: PAWEŁ BETLEY
    SCENOGRAFIA: JACEK MALINOWSKI
    KOSTIUMY: AGATA WĄS
    CHOREOGRAFIA: MACIEJ ZAKLICZYŃSKI
    REŻYSERIA ŚWIATŁA: MAREK OLENIACZ
    WIZUALIZACJE: SYLWEK ŁUCZAK
    PRODUCENT: WIOLETA SZYMUSIUK-POREDA

    Obsada: Piotr Domalewski, Wojciech Kalarus, Bartłomiej Kasprzykowski, Swietłana Anikiej, Aleksandra Bieńkowska, Beata Fudalej,  Magdalena Jaworska, Anna Smołowik, Mateusz Witczuk (Teatr Dramatyczny im. Aleksandra Węgierki w Białymstoku), Janusz Szrom

    3-10-DO-YUMY-37PPA-fot.Tomasz-Walkow-013

    Rok 1945 był rokiem szczególnym w historii świata, również w historii Wrocławia – miasta, które dzieliło świat Zachodu od świata Wschodu.

    Już początek roku przyniósł zdarzenia, które miały okazać się dla miasta i jego mieszkańców znamienne i bolesne. Trwała mroźna zima, która także dla wschodniego miasta III Rzeszy była bardzo trudna. Podjęto decyzję o ogłoszeniu Breslau twierdzą – nawet w warunkach wojennych było to strategicznie bezsensowne. W Jałcie ustalono przyszły porządek świata, czytelnie decydując o losach ziem wschodnich, czyli kresów II Rzeczpospolitej. Miały one znaleźć się w granicach nowej-lepszej-bo-komunistycznej Polski, na trwałe stając się częścią Zwiazku Radzieckiego.

    Wiosną 1945 zdobyto Berlin, wyzwolono Breslau mianując go Wrocławiem – miastem wyludnionym, ale pełnym ruin, kamieni, cegieł, szczurów i strachu.

    Latem do miasta zaczęli przyjeżdzać Polacy nazywani repatriantami: wracali na odwiecznie polskie, bo piastowskie ziemie.

    Zaczęło się odradzanie miasta. Dziś bliższe jest ono swemu niemieckiemu odpowiednikowi, czyli europejskiemu Breslau, niż piastowskiemu grodowi Wratislavia.

    We Wrocławiu wszyscy znają te historie i te narracje.

    Wydaje się, że w 2016 roku każdy z Wrocławian takie opowieści już odkrył, usłyszał, pokochał, a nawet trochę się już na nie uodpornił. Opowieści o Lwowie, o Wilnie – też, o Kresach, o tamtych glebach, o tutejszej nowoczesności, o relacjach z Niemcami i Rosjanami, o szabrze są dziś spowszedniałe i oczywiste.

    A przecież są nadal ważną częścią historii miasta i podstawą tożsamości jej mieszkańców.

    Tak przynajmniej myślimy my.

    I dlatego postanowiliśmy zmierzyć się z:
    kresami
    Lwowem
    repatriantami
    szabrem
    niemieckimi napisami
    złymi Rosjanami
    …czujemy, że ziewacie.

    Mamy dla Was niespodziankę.

    Interesuje nas nowy klucz: to, w jaki sposób kresy odnalazły się na tym dzikim zachodzie. Chcemy opowiedzieć o tym, jak ludzie zaczęli kolonizować ziemie zachodnie a szczególnie Breslau / Wrocław. Dlatego daleko nam do mitologizowania, a bliżej do wariowania. Chcemy poczuć ten dreszcz, który towarzyszył poznawaniu nieznanego, oswajaniu go i podporządkowywaniu.

    I nie chcemy być w tym sami.

    Zapraszamy Was do wspólnej przygody.

    Wybierzmy się wspólnie pociągiem o 3:10. Do Yumy. Czyli do Wrocławia.

    KIEROWNICTWO PRODUKCJI PPA: MACIEJ I NATALIA SZLACHTOWICZ

    Foto Tomasz Walków