38 PPA

    KASZANA ZDALNIE STEROWANA

    IMPART, SALA TEATRALNA, UL. MAZOWIECKA 17
    CZAS 75 MIN BEZ PRZERWY

    SCENARIUSZ I REŻYSERIA: JERZY SATANOWSKI
    ARANŻACJE: FABIAN WŁODAREK, JERZY SATANOWSKI
    WYSTĘPUJĄ:
    KATARZYNA ŻAK, KRYSTYNA TKACZ, DOROTA OSIŃSKA, MAGDALENA PIOTROWSKA, ARTUR BARCIŚ, ARKADIUSZ BRYKALSKI
    MUZYCY: FABIAN WŁODAREK (PIANO, AKORDEON), WIESŁAW WYSOCKI (SAKSOFONY, KLARNETY,FLET, KLAWISZE), PAWEŁ STANKIEWICZ (GITARY), KONRAD KUBICKI (BAS), ROBERT SIWAK (PERKUSJONALIA)

    FOT. WIESŁAW CZERNIAWSKI

    Zdarzały się w historii PPA przedsięwzięcia podobne do „Kaszany” –  monograficzne przeglądy twórczości wybitnych autorów. Piotr Bukartyk jest twórcą płodnym i wszechstronnym, oficjalna nota biograficzna przedstawia go jako autora piosenek, konferansjera, sporadycznie aktora, ale przede wszystkim pieśniarza, poruszającego się na pograniczu wielu gatunków: rocka, bluesa, reggae, folku, kabaretu, poezji śpiewanej.  Napisał przeszło 400 piosenek, niektóre zyskały ogromną, radiową popularność („Niestety trzeba mieć ambicję”, „Sznurek”, „W życiu liczy się porządek”, „Małgocha”), ale do głównego nurtu polskiej rozrywki go nie ciągnie – dobrze mu tam, gdzie jest i gdzie nikt mu nie dyktuje warunków, w tym dotyczących prezencji, ot, czasami, dla poratowania zdrowia, komponuje utwory dla innych artystów (Varius Manx, Mieczysław Szcześniak, Andrzej Krzywy). Niekiedy też – acz rzadko – powierza piosenki, które sam zwykł śpiewać, innym wykonawcom (to dzięki Zbigniewowi  Zamachowskiemu „Kobiety jak te kwiaty” stały się pokoleniowym hymnem czterdziesto- i więcej latków).

    Artysta szczęśliwie pozostaje w pełni sił żywotnych i twórczych, i to do tego stopnia, że zasilił koncert  nie tylko zgodą na wykorzystanie swoich piosenek, ale też dopisanymi specjalnie na tę okazję monologami. Pod reżyserskim okiem Jerzego Satanowskiego powstała poetycko-kabaretowa opowieść o współczesnej Polsce, doprawiona akcentami uniwersalnymi. Będzie tak zabawnie, że aż smutno.

    PRODUKCJA PPA: KAROLINA GONERA

    FOTO ŁUKASZ GIZA / PPA